Witam ponownie!
Hello again!
Tym razem króciutko opowiem o tym, co udało mi się zrobić w przeciągu ostatnich trzech dni. Wyjątkowo spędziłam ten weekend dosyć aktywnie. Tak więc zaczynajmy.
This time I'll describe everything that happened during these 3 days. I've spent this weekend exceptionally quite active! So let's start.
PIĄTEK
FRIDAY
Po całkiem sympatycznym dniu w szkole spotkałam się z Asią i poszłyśmy na wyprawę po lumpeksach, aby znaleźć potrzebne elementy do następnego cosplay'u (swoją drogą miałam też zrobić listę postaci, które planuję... Ale to kiedy indziej). Jakkolwiek dziwne by to nie było... Znalazłam IDEALNĄ kurtkę na Ymir, ale najprostszej na świecie szarej koszulki nie. Mimo wszystko bardzo się cieszę, w końcu tak prosty T-shirt dostanę niemalże wszędzie. Następnie udałyśmy się do domu Asi, tam zapłaciłam jej za perukę oraz zrobiłam mini sesję w klimatach pastel goth. Jakby ktoś był zainteresowany - oto jej blog. Kiedy już wracałam do siebie, spotkałam w busie starego znajomego. Nadal dogadujemy się niemalże bez słów, a ja wysiadłam cała we łzach. Tak, wiele nie trzeba, abym popłakała się ze śmiechu. Było koło 18, tak więc po powrocie do domu zjadłam obiado-kolację i poszłam spać, ponieważ następnego dnia również czekały mnie atrakcje.
After a quite nice day at school I met with Asia and we went to the second-hands to look for some elements for our cosplays (by the way, I should make the list of characters I wanna cosplay... Another time). It may sound weird but... I found a PERFECT jacket for Ymir (SnK) but I couldn't get simple grey T-shirt anywhere! However, I can get it anyplace, so I'm just glad that I got the jacket. Then we weknt to Asia's place. There I payed her for the wig and took a pastel goth "photoshoot". If anyone's interested - here's her blog. When I was going back home, I met my old friend in the bus. We still get on perfect together. We laughed a lot, I even started to cry! Haha. It was about 6pm so after comming back home I ate dinner and gone sleep because the next day was also going to be fun.
SOBOTA
SATURDAY
Prawie zaspałam! Na szczęście udało mi się złapać busa i spokojnie pojechać do Lęborka. Tam po zaledwie 5 minutach czekania (gdzie i tak byłyśmy z koleżanką 30 minut przed czasem) zaczęli zbierać się pierwsi uczestnicy meetu. Poznałam mnóstwo nowych osób i nim się zorientowałam - była już 18:30! Popędziłyśmy na busa (gubiąc się przy tym 2 razy) i wróciłyśmy do domów. Nie opowiem dużo o samym spotkaniu, bo naprawdę nie wiem o czym mogłabym opowiedzieć. Graliśmy w różne gry, rozmawialiśmy, poznawaliśmy się... Szału nie było, ale i tak bawiłam się dobrze i bardzo się cieszę, że mogłam w tym uczestniczyć.
I've almost overslept! Luckily, I managed to catch the bus and go to Lębork. There, after about 5 minutes (we were 30 minutes before the start of the meeting so it was... weird) came few people. Then more and more... I've met so many amazing ppl and then it turned out that it's 6:30pm yet! We ran to the bus stop (getting lost twice, ofc) I got back home. I won't tell much about the meeting because I really don't know what could I say. We played many games, talked... Nothing special but still I was having fun and I'm really glad that I could attend this event!
NIEDZIELA
SUNDAY
ŚPIEWAŁAM ALL DAY LONG, TAKKKKK.
'WAS SINGING ALL DAY LONG, YESSSSS
I to by było na tyle.
And that's it.

;)
OdpowiedzUsuń