poniedziałek, 23 września 2013

Polish Ulzzang Generation - z czym to jeść?

Dzień dobry!

Myślę, że większość z Was wie czym jest PUG - Polish Ulzzang Generation. Dla osób niewtajemniczonych skrócę jednak ideę cieszącej się ogromną popularnością strony na portalu społecznościowym Facebook. Początki PUGa sięgają jeszcze roku 2012, kiedy to nie cieszył się on ogromną popularnością, a ludzie wchodzili tam głównie po to, aby nacieszyć się widokiem uroczych buziek odważniejszych od nich osób i ewentualnie skomentować ich zdjęcia. Atmosfera była jak najbardziej przyjazna, dzięki czemu stroną zaczęło interesować się coraz to większe grono fanów kultury azjatyckiej. I wtedy się zaczęło...
Obecnie PUG "lubiany" jest przez ponad 5000 internautów, a jego popularność stale rośnie. Spotyka się to z ogromną krytyką sporej części miłośników kultury dalekiego wschodu, a osoby mające jeszcze odwagę wysłać tam swoje zdjęcie uważane są za "podludzi", lub wręcz przeciwnie - ludzi o silnych nerwach. Dlaczego? Co się stało? Już wyjaśniam.

Na PUGu znaleźć można polskich przedstawicieli najróżniejszych azjatyckich stylów (lolita, fairy kei, cult party kei, visual kei). Również często pojawić się tam może cosplayer lub pastel goth - także cały wachlarz... wszystkiego, co niekoniecznie związane ze stylem, acz samym wyróżnieniem się. Pamiętam jak na początku swojej przygody na PUGu zwróciłam komuś uwagę, że cosplay to nie styl - ponieważ jakby nie patrzeć nie znam żadnej osoby, która każdego dnia chodziłaby przebrana za inną postać z anime/gry/filmu. Zostałam przez to dosyć ostro skrytykowana przez jedną z adminek, która - nie ukrywam - rozbawiła mnie do łez. Stwierdziłam więc, że będę mądrzejsza i szybko zakończyłam bezsensowną dyskusję z osobą, której argumenty były po prostu śmieszne. I tutaj pojawia się pierwszy problem strony - admini. Ludzie często skarżą się, że zachowanie administracji jest poniżej jakiejkolwiek krytyki, a sama również byłam świadkiem kilku sytuacji, w których zachowywali się oni po prostu niekulturalnie. Nie powiem, tylko niewielka ich część jest taka, ale złą opinię mają przez nich niestety wszyscy.
Oczywiście nie tylko oni są winni takiemu rozwojowi spraw. Im więcej osób dociera na stronę, tym większe prawdopodobieństwo sprzeczek i niepotrzebnych komentarzy. Kolejnym powodem złej opinii są więc sami ludzie. Nagle pojawiła się fala znawców wszystkich istniejących stylów, podstylów i Bóg wie czego jeszcze. Zakładają blogi i robią z siebie gwiazdeczki, krytykując tym samym innych, którzy po prostu im się nie spodobają (przepraszam, tutaj troszkę najechałam na jedną konkretną osobę, ale jej zachowanie naprawdę bywa momentami karygodne). Są również tak zwani ciszy hejterzy, którzy nie lubią się wybijać, nie zobaczycie więc ich buzi na PUGu, ale potrafią zmieszać najlepsze zdjęcie z błotem. Zazdrość? Zawiść? Chęć podwyższenia własnej samooceny? Tego się nigdy nie dowiemy. Sami wysyłający swoje zdjęcia na stronę również dzielą się na kilka grup:
★ należę-do-tego-stylu-i-chcę-się-po-prostu-pokazać
★ jestem-zakompleksionym-stworzeniem-i-łowię-komplementy
★ wstawię-bo-dużo-tu-ludzi-i-może-ktoś-wejdzie-na-moją-stronę/bloga/fp/aska/whatever
★ gówno-o-tym-wiem-ale-i-tak-się-pokażę
★ przegrałem-zakład

Osobiście moja mordka miała okazję kilka razy zagościć na PUGu (kto bogatemu zabroni?), jednak w każdym przypadku był to cosplay. Nie ukrywam - nie jestem super znawczynią jeśli chodzi o modę dalekiego wschodu, także nie będę cisnąć się tam, gdzie mnie nie chcą. Miałam wielkie obawy przed wysłaniem swojej fotografii, na szczęście w moim przypadku obyło się bez awantur, przykrych komentarzy i niepotrzebnego rzucania się do gardła, zamiast kulturalnego wytknięcia błędu. (⌒▽⌒)☆ Mimo wszystko podziwiam ludzi, którzy mają odwagę pokazywać się PUGu bez jakiejkolwiek znajomości na temat tego, co wpisuje w "typ". Chociaż... Czy to aby na pewno odwaga? Czy najzwyklejsza głupota?

Powracając do tematu, PUG sam w sobie nie jest zły. Jego idea, zadbana oprawa graficzna są bez zarzutów. Mamy też czym się pochwalić jeśli chodzi o naszych ślicznych, nierzadko również inteligentnych rodaków. Problem tkwi jednak w nielicznych osobach, które nie mają szacunku do drugiego człowieka i wszczynają kłótnie o byle drobiazg, gnojąc tym samym Bogu ducha winne duszyczki. Niestety - taka już nasza polska mentalność. Uwielbiamy, kiedy drugiemu dzieje się krzywda, potrafimy cieszyć się tylko i wyłącznie z czyjegoś nieszczęścia. Jesteśmy okropnym narodem, cóż poradzić.  

☆.。.:*・°☆.。.:*・°☆.。.:*・°☆.。.:*・°☆

Myślę, że to tyle. Czułam po prostu ogromną potrzebę napisania czegoś co ma w miarę ręce i nogi, bo sama czuję się wyjątkowo... nijak. Chciałam jeszcze opowiedzieć o sierpniowym CW, na którym się pojawiłam, ale nie jestem dzisiaj niestety w stanie. Nie było mnie w szkole, za czym idzie mnóstwo nauki, nadrabiania zaległości et cetera. Mam nadzieję, że moi nieistniejący czytelnicy mi to wybaczą! Tak więc... Do zobaczenia następnym razem!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz